Wtorek, 17 lipca 2018. Imieniny Aleksego, Bogdana, Martyny

Pastor odprawił egzorcyzmy w nawiedzonym domu w Turzy Wielkiej [FILM]

2017-12-12 09:27:25 (ost. akt: 2017-12-12 11:09:25)

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Sześcioosobowa rodzina Pokropskich wróciła do swego domu w Turzy Wielkiej. Uciekali stamtąd już dwukrotnie w obawie przed nieznaną siłą, która rzucała w domowników różnymi przedmiotami. Wczoraj pastor odprawił tam egzorcyzmy.

Zobacz także: W Turzy Wielkiej znowu straszy. Rodzina uciekła z mieszkania dziś w nocy W Turzy Wielkiej znowu straszy. Rodzina uciekła z mieszkania dziś w nocy Pani Krystyna z Turzy Wielkiej wraz z rodziną ponownie musiała uciekać z nawiedzonego domu. Wrócili tam we wtorek, ponieważ nie mogli już dłużej...
Zobacz także: Rodzina z Turzy Wielkiej wraca do nawiedzonego domu i czeka na egzorcystę Rodzina z Turzy Wielkiej wraca do nawiedzonego domu i czeka na egzorcystę Za sprawą nawiedzonego domu Turza Wielka stała się sławna. Duchy przyciągnęły dziennikarzy, badaczy zjawisk nadprzyrodzonych i ciekawskich.
Zobacz także: Nieznana siła rzuca w nich różnymi przedmiotami w ich domu, teraz mieszkają w Caritasie Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu Pani Krystyna i jej sześcioosobowa rodzina (mąż, dzieci w wieku 1,5 roku - bliźniaki, córka 12 lat, syn 18 lat) uciekli w środku nocy z domu. Boją...
Sprawa nawiedzonego domu w Turzy Wielkiej koło Działdowa zrobiła się głośna już na całą Polskę. Wczoraj do wsi zjechali znowu reporterzy, żeby zobaczyć, jak egzorcysta wypędza złe duchy z domu Pokropskich. Od niemal miesiąca jakaś nieczysta siła nie daje domownikom żyć. Ciska w nich różnymi przedmiotami. Nagle, niespodziewanie w ich stronę lecą monety, sztućce, a nawet kłódki, które zwykle wiszą na haczyku w kuchni.

Już dwa razy ze strachu przed tą nieczystą siłą w popłochu uciekali z domu, zabierając to, co dało się w pośpiechu upchnąć do reklamówek. Schronili się u teściów, potem znaleźli tymczasowe schronienie w Caritasie w Działdowie, ale nie mogą tam mieszkać w nieskończoność. Kiedyś muszą wrócić do siebie. I wrócili w zeszłym tygodniu.

Przez dwa dni był spokój, potem koszmar wrócił.
— Znowu do pokoju poleciały klocki, noże, kieliszek, który rozbił się w drobny mak. Na sedesie leżały dwa skrzyżowane noże. To było przerażające, uciekliśmy z domu — mówi Krystyna Pokropska. — Nie wiem, o co chodzi z tymi nożami, czy to jakiś znak...

Wczoraj rano znowu wrócili do siebie, bo przyjazd zapowiedział egzorcysta, który miał uwolnić dom od złego. Pokropscy byli już raz u księdza egzorcysty z diecezji toruńskiej. Porozmawiał, pomodlił się i powiedział im, że powodem tego wszystkiego może być wersalka, którą kupili niedawno od znajomej, albo ktoś rzucił na nich klątwę. Wersalkę oddali, ale „lokator” nie odszedł.

Pokropska tak nazywa tę nieznaną siłę, która zagościła pod ich dachem.
— To nieproszony lokator. I chcemy tylko, żeby sobie stąd poszedł, dał nam żyć — mówi Pokropska. — Bo naprawdę nie chodzi nam o nowe mieszkanie, jak to piszą ludzie w internecie o nas. Tu nam dobrze, mamy swój własny kąt, ale chcemy normalnie żyć, a nie w ciągłym strachu, że coś złego może się wydarzyć. Idą święta, dzieci czekają na choinkę.


Mówi, że do tej pory jakoś nie wierzyła w takie opowieści o złych duchach, dziś patrzy na to zupełnie inaczej. — To trzeba przeżyć samemu, żeby to pojąć — mówi.

Około godziny 13 przyjechał egzorcysta. 
— Nazywam się Leszek Korzeniecki, jestem pastorem Kościoła Chrześcijańskiego ZOE z Węgorzewa — przedstawił się duchowny.

Na pytanie, czy jest egzorcystą odparł: — Jestem protestantem, a więc katolickie nazewnictwo za bardzo nie odnosi się do tego, co ja robię — mówił. Pastor zapewnił, że miał już do czynienia z podobnymi przypadkami.
Potem ponad godzinę rozmawiał i modlił się wspólnie z domownikami.
— Jezus jest panem tego domu. Wszystkie demony muszą odejść — powtarzali głośno za pastorem modlący się domownicy.
— Udało nam się pomodlić, ogłosić autorytet i władzę Chrystusa nad tym domem, nad tą rodziną, nad każda osobą z osobna i to jest to, o co nam chodziło — podkreślił duchowny po wspólnej modlitwie. — Będziemy w kontakcie, ale jestem pełen ufności, że rzecz została rozwiązana.


— Zostajemy w domu — dodała po spotkaniu z duchownym Krystyna Porkopska. — Więcej w nas siły. Mamy nadzieję, że będzie lepiej.
Dziwne zjawiska w domu Prokopskich zaczęły się 23 listopada. Najpierw było pukanie do drzwi, choć po drugiej stronie nikogo nie było. Potem z segmentu spadły baterie. A następnego dnia w ich stronę poleciały monety, łyżki, a nawet noże. Z sufitu koło lampy zaczęła kapać woda. Pokropscy wezwali na pomoc miejscowego proboszcz, choć duchowny poświęcił mieszkanie, odprawił nawet mszę w intencji rodziny to na nic się zdało. Co więcej, kiedy po mszy przyszedł do nich jeszcze się pomodlić, to później na chwilę przysiadł na wersalce. Biret odłożył obok, wtedy jakaś siła cisnęła w biret proboszcza kłódką. Ta sama kłódka wczoraj spadła z hukiem na podłogę w pokoju, tuż obok nóg reporterów, kiedy czekali na przyjazd egzorcysty. Wcześniej wsiała na haczyku w kuchni.

W Turzy Wielkiej ludzie są podzieleni. Jednio wierzą w złe moce, drudzy powątpiewają.

Andrzej Hupka mieszkał dwa lata w mieszkaniu, które dziś zajmują Pokropscy.
— O takich cudach nie słyszałem, nie widziałem — mówi Hupka. — Ale ciężko mi coś powiedzieć, czy tam teraz coś jest.
am

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (144) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lukas #2500595 | 95.222.*.* 13 maj 2018 11:34

    A dlaczego nie wyrzucicie wersalki.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. yarek #2416506 | 93.230.*.* 12 sty 2018 15:50

    wszystko zostało poddane pod panowanie Jezusa Chrystusa , w niebie i na ziemi , Jezus zwyciężył ma całą moc i władze , demon , diabeł nie ma nic ,i musi się słuchać Jeżeli autorytet Jezusa został tam ogłoszony dla diabła nie ma tam miejsca, może się stawiać bo to walka duchowa i jeszcze się manifestować , jednak musi odejść , nie ma innego wyjścia. czy ktoś wierzy w to czy nie , nie ma to znaczenia bo świat duchowy jest bardziej realny niż materialny , a wierzący będą wyganiać demony, Bóg jest duchem ,sprawdźcie sobie w bibli :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ja #2415413 | 37.47.*.* 11 sty 2018 13:06

    pożyjemy,zobaczymy. nie wierzę że to pomogło.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. jomal #2414745 | 77.254.*.* 10 sty 2018 17:37

    czy sytuacja się uspokoiła? czy mieszkańcy mogą w spokoju funkcjonować?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Klaudia #2414310 | 188.146.*.* 10 sty 2018 08:43

    To czy sobie ktoś wierzy czy nie wierzy w Boga chrześcijan to jego sprawa, ale jak słyszę na koniec że osoba "wierząca" nie wierzy że demony które mogą wyrządzić krzywde to ręce opadają człowiekowi... Nowy Testamet jest nasycony różnymi przykładami które poważaja to co powiedział ten Pan, a życie to jeszcze weryfikuje.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (144)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages