Jak prezes PGKiM uzasadniał podwyżkę...

2009-04-14 00:00:00

Nasi radni postanowili: za metr sześcienny wody zapłacimy 1,94 zł (dotychczas - 1,80 zł), ścieków - 3,43 zł (3,03 zł). Nowe ceny będą obowiązywać od 24 maja. W sumie metr sześcienny wody i ścieków podrożał o 0,54 zł.

Uzasadniając podwyżkę, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Ireneusz Falba powiedział, że pozwoli ona na modernizację zakładu. A to będzie mieć znacznie na ceny wody w przyszłości. Dodał, że większość kosztów, jakie ponosi jego zakład, to tzw. koszty stałe, niezależne od firmy.
Projekt nowych opłat poparło 12 radnych, ośmioro zagłosowało "przeciw". Jednak znaczącej (merytorycznej) dyskusji nie było. Radni opozycyjni pytali tylko, czy podwyżka jest konieczna i czy szukano innych działań ograniczających koszty.
— Robimy wszystko, żeby je ograniczyć. Dużo inwestujemy. Nasz ostatni zakup, agregat czteropompowy, generuje w nocy jedną czwartą kosztów zwykłej pompy — odpowiedział prezes Falba.
Poinformował też, że gdy zaczynał kierować PGKiM, to pracowało tu 90 osób, a teraz - 73.
Według wyliczeń wiceprzewodniczącego rady Marka Dwórznika jedna osoba zapłaci - po obecnej podwyżce - średnio miesięcznie 2 zł więcej za wodę i ścieki łącznie.
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.
Tagi: woda